I moja towarzyszka.
Ciekawska, uparta, ruchliwa i zabawna. Biegła za mną dobre sto metrów :)
A tak na marginesie- wróciłam dwa tygodnie temu !
Miałam nadzieję na powrót kiedy jeszcze było ciepło, ale jak widać, co się odwlecze to nie uciecze :)
sobota, 12 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



6 komentarze:
Cudownie pocieszna, jak pluszak:)
Tak, miałam wielką ochotę wziąć ją na ręce, aż się o to prosiła:)
Ale to chyba nie byłby najlepszy pomysł ;)
Fajna :)
WIEWióra jest fajna, bo ruda, ja lubię wszystko co rude:))))
Serdeczności!
łązienkowe bardzo oswojone:)moje parkowe to jeszcze dzikie i niekulturalne:))pozdrowienia
Elfka, masz więc pole do terapeutyczno-asymilacyjnego działania :)
i ja pozdrawiam :)
Prześlij komentarz